BARF okiem Oli, właścicielki Shoto

o rasie » Dieta BARF w praktyce » BARF okiem Oli, właścicielki Shoto

Barfna dieta 

Wydaje się, że najłatwiejszy sposób karmienia psa, to sucha karma. Niekoniecznie, od dwóch lat Shoto jest karmiony wyłącznie barfem i ma się świetnie. 
 
Dla kogo i jak zacząć ?
Każdy, kto się decyduje na taki sposób karmienia powinien przede wszystkim zapoznać się z obowiązującymi zasadami. Polecam grupy RAW rzetelna grupa wsparcia oraz Barfne Korepetycje. 
Każdy jest w stanie ogarnąć temat, początek zawsze wydaje się skomplikowany, potem już wszystko się pamięta. Ważne, żeby kontrolować stan zdrowia psa (coroczne badanie krwi) i wprowadzać zmiany stopniowo. 
 
Życie w praktyce
U nas pies przy wadze 27kg i obecnie średniej aktywności dostaje 2% swojej wagi, czyli 550g mieszanki. W skład mieszanki wchodzi mięso, podroby i dwa razy w tygodniu kości (szyje kacze /gęsie/indycze) lub chrząstki z indyka. Dodatkowo dostaje suplementy, jajka i olej z łososia. Suplementy dobierane są indywidualnie. Shoto na codzień zjada: algi, drożdże, suszoną krew wołową, czystek, czasem gęsi smalec, wszystko do kupienia przez internet. Wydaje się dużo i brzmi skomplikowanie. Nie jest to po prostu wrzucenie chrupek do miski, ale przygotowanie mięsnego posiłku zajmuje dosłownie 60 sekund więcej. 
Mięso kupujemy na promocji w sklepach, lub na bazarku, albo przez internet, przyjeżdża zamrożone i poporcjowane, więc wystarczy przełożyć do zamrażalnika. Kupiliśmy specjalnie dodatkowy zamrażalnik ;) 
 
Posiłki rozdzielam na dwa, rano dostaje większą porcje, wieczorem mniejszą. Wszystko podzielone w woreczkach. W zasadzie wystarczy wyjąć wieczorem posiłek do rozmrożenia. 
Fakt, brudu jest znacznie więcej, przy porcjowaniu mięsa (robię zakupy i porcjuję wszystko raz na około 2 miesiace). Ale to kwestia przyzwyczajenia. Trzeba zaopatrzyć się w wagę kuchenną, dobry nóż, woreczki do mrożenia i miejsce w zamrażalniku. 
 
Co z wyjazdami? 
Nie rezygnujemy z wyjazdów, szukamy pokoju z lodówką, pakujemy do auta zamrożone mięso. Przy małym dziecku i tak lodówka w pokoju jest niezbędna, więc uznaję to za obowiązkowy standard. Na piesze wycieczki jako przekąskę bierzemy tzw. suszki (suszone mięso, albo np. królicze uszka). Suszki można zrobić samemu, ja jednak kupuję już gotowe. Latem na wyjazdach przydaje się elektryczna lodówka turystyczna albo lodówka z zamrożonymi wkładkami. Bez zamrażalnika, na samej lodówce przetrwamy 3, 4 dni, później można zaopatrzyć się w lokalnym sklepie. 
 
Finanse
Ciężko powiedzieć, czy taki sposób żywienia wychodzi dużo drożej. Wszystko zależy jaką suchą karmę kupujemy i w jakiej jakości mięso oraz z jakiego zwierza chcemy się zaopatrzyć. Do tego dochodzi koszt dodatków. Karmiłam wcześniej karmą, która kosztowała mnie mniej, niż mięso i suplementy obecnie, ale ta różnica wynosi około 50zł. Zważywszy na jakość posiłków taka różnica jest do zaakceptowania. 
 
Jestem zadowolona z tego sposobu żywienia, pies ma ładną, gęstą sierść, cieszy się dobrym zdrowiem, nie ma żadnych problemów z zębami, uszami, czy skórą. Kupki są zwykle dwie i bardzo małe, większość składników odżywczych jest wchłaniania. Barf jest świetny dla zwierząt chorych i z alergiami, gdyż mamy pełną kontrolę nad tym, co zjada nasz pies i nie podajemy mu konserwantów, które znajdują się w gotowcach. Możemy dopasować składniki do stanu zdrowia zwierzęcia. Wcześniej przy suchej karmie, pomimo bezzbożowych granulek czasem się drapał, jakby był na jakiś składnik uczulony. 
Obecnie wszystkie zwierzęta w rodzinie, a są jeszcze dwa koty, zostały przestawione na wyłączne jedzenie mięsa(aczkolwiek koci barf rządzi się trochę innymi prawami) i wszystkim wychodzi to na zdrowie :)
Facebook